Jest to pierwsza część mnie, jaką Wam przedstawię. Dlaczego akurat tę? Ponieważ u mnie złośliwość idzie w parze z humorem, dlatego, kolejną Twarzą, jaką się przed Wami pochwalę będzie "ta Zabawna".
Przejdźmy do sedna. Otóż, uważam siebie za osobę złośliwą, ponieważ potrafię być niemiła dla każdego. Co poniektórzy mogą uznać mnie za chamską, jednak mam na to wywalone. Najczęściej ponoszą mnie nerwy, gdy moja jedyna siostra ( czyt. Ruda ) zaczyna ze mną kłótnię. Jako ta starsza, i wiadomo, lepsza, muszę mieć to słynne ostatnie słowo, aczkolwiek ostatnio się hamuję. Ruda w ciąży, także nie wolno jej się denerwować. Nie wolno jej denerwować... Ale za to ona może denerwować wszystkich na około, w tym najbardziej mnie. Czasami miewam takie momenty, w których wyobrażam sobie, jak duszę ją gołymi rękami, serio.
Kolejnym dowodem mojej złośliwości są, czasami, kiepskie żarty i docinki. Jednak tylko czasami, ponieważ zazwyczaj ludzie śmieją się z moich tekstów. Na przykład taka moja Babcia, którą tu przechrzczę imieniem Pańcia z Pieskiem. No więc, zwykle gdy kłócę się z mamą, a to u mnie codzienność, Pańcia z Pieskiem jest tego, zaraz po moim tatusiu, najczęstszym świadkiem. Zdarzają się sytuację, gdy ze złośliwej zołzy staję się perfidną suką, przez którą przemawia czysta złość i chęć dowalenia wrogowi. Wtedy zaczynam nie panować nad językiem i jadę po bandzie. Nie umiem zatrzymać się w pół słowa, jak ktoś wyprowadzi mnie z równowagi. Niektórzy w mojej rodzinie coś o tym wiedzą.
Trzeci dowód na to, że jestem nieodzowną zołzą złośliwą jest taki, iż jak każda kobieta, uważam się za lepszą od innych. Przynajmniej pod niektórymi względami. Często bywa tak, że wywyższam siebie na piedestale, a innych obrzucam błockiem..., bo tak. Po prostu. Bo jestem złośliwą zołzą.. :P
Po czwarte, zdarza mi się robić złośliwe rzeczy dla rozrywki. W moim życiu bywają tak nudne momenty, że aż proszą się o to by coś odwalić, więc prowokuję różne zdarzenia tylko po to, by powyzywać się z innymi.
Mogłabym tak wymieniać w nieskończoność, serio. Jednak postanowiłam nie zanudzać Was już dłużej. Mam nadzieję, iż nikogo do siebie nie zraniłam, bo inaczej będzie mi przykro. Cóż mam powiedzieć, jestem poniekąd wrażliwą dziewuszką, ale o tym kiedy indziej, przy omawianiu kolejnej z moich licznych Twarzy.
:P
Mogłabym tak wymieniać w nieskończoność, serio. Jednak postanowiłam nie zanudzać Was już dłużej. Mam nadzieję, iż nikogo do siebie nie zraniłam, bo inaczej będzie mi przykro. Cóż mam powiedzieć, jestem poniekąd wrażliwą dziewuszką, ale o tym kiedy indziej, przy omawianiu kolejnej z moich licznych Twarzy.
:P
Brak komentarzy
Prześlij komentarz
Nie wymagam komentowania moich wypocin. Ale, jeśli uznasz, że musisz, to proszę bardzo. A może będziesz chciał/a się po prostu wygadać - wal śmiało !!!